Polska fantastyka

O stronie poświęconej Jackowi Piekarze grzechem byłoby gdybyśmy nie wspomnieli o polskiej fantastyce. Ja osobiście uważam ją za jedną z najlepszych na świecie (podobnie jak fantastykę rosyjską, ale to temat na zupełnie oddzielną debatę). Piekara rzecz jasna, ale także i Pilipiuk, Kossakowska, Kozak, Dukaj, Kopecki. Nawet jak nie wszystkie, to sporą część z nich na pewno kojarzycie. O Piekarze z pewnością wspominać nie muszę. Ale weźmy na przykład taką Kossakowską osobiście jedną z moich ulubionych autorek fantasy. Znana jest głównie z cyklu traktującego o aniołach, w tym o Abaddonie, aniele zagłady któremu na imię Daimon Frey. Obecnie na cykl składają się między innymi Żarna Niebios, antologia opowiadań, Siewca Wiatru oraz dwutomowy Zbieracz Burz. Książka, która porywa, czaruje, a także bawi i potrafi wessać naprawdę głęboko. Nie sposób przecież odmówić uroku aniołom, którzy mają tak dużo cech ludzkich. Momentami poważna, momentami bardzo ironiczna i zabawna, zdecydowanie jedno z największych dzieł polskiej fantastyki. Kossakowska to jednak nie tylko anioły. To także Zakon Krańca Świata czy Ruda Sfora opierająca się na wierzeniach pogańskich. Zapoznałem się osobiście z całą twórczością Pani Mai Lidii i nie natrafiłem na książkę słabą co jest naprawdę dużym sukcesem. Kolejna osoba, która udowadnia, że polska fantastyka to nie tylko miecze i smoki to Magdalena Kozak, która stworzyła trylogię Nocarz. Przyznam szczerze, że to była najdynamiczniejsza powieść jaką przeczytałem w życiu. Niesamowicie opisane sceny akcji, interesujący bohaterowie i prująca do przodu akcja, od której nie sposób było się oderwać. Wszystkie te przykłady pokazują jak ważny wkład w fantastykę ma polska twórczość i że naprawdę warto się z nią zapoznać. Tym bardziej, że wybór mamy naprawdę spory.