Klasyka fantasy

Termin „klasyka fantasy” – podobnie jak sama fantastyka o czym mogliście przeczytać wcześniej – to pojęcie względne. Jak wiadomo bowiem każdemu podoba się coś innego, są gusta i guściki. Podobnie jest ze stwierdzeniem klasyka gdyż za klasykę jedna osoba może uważać zupełnie coś innego niż druga. Mimo tego, na przestrzeni lat pojawiło się jednak kilka książek, które stanowią kanion fantastyki i były niezaprzeczalnie przełomowymi w dalszej twórczości opartej na fantastyce. Nie będzie dla nikogo zdziwieniem jeżeli wspomnę tu przede wszystkim postać J.R.R. Tolkiena. Wspomnieć przy nim należy jednak nie tylko trylogię pierścienia, ale także i pozostałe książki należące do świata Śródziemia takie jak Hobbit czy Silmarilion. Sam Władca natomiast odbił swoje piętno na wielu współczesnych twórcach fantasy. To właśnie Tolkien jako pierwszy starał się (umyślnie czy też nie) połączyć ze sobą kilka różnych rodzajów fantastyki. Mamy tu bowiem standardowe fantasy wymieszane z high fantasy czy nawet odrobiną dark fantasy (wystarczy wspomnieć opisy armii Sarumana czy proces „narodzin” Uruk-Hai). Na Tolkienie rzecz jasna się nie kończy. Bardzo duży wkład w fantastykę miał również H.P. Lovecraft, kultowy twórca horrorów autor między innymi niesamowitej Mitologi Cthulhu czy twórca owianego wieloma legendami Necronomiconu. Ludzie często zapominają jednak o wielu ważnych, a nieco mniej znanych twórcach. Mowa tu przykładowo o Panu Salvatore, który stworzył szereg książek osadzonych w wielu barwnych realiach. Wielu z was również często myli pojęcie „kultowy” z „przebojem”. Niestety drodzy fani Hogwartu, ale cykl o Harrym Potterze w żadnym wypadku nie zasługuje na miano kultowego. Tu już nie chodzi nawet o fakt, że jest to stosunkowo młoda książka bo to nie wiek świadczy o statusie. Mówię tu o tym, że nie wnosi ona nic rewolucyjnego do gatunku. Nie przedstawia również jakiegoś niesamowitego poziomu artystycznego. Jest po prostu przyzwoitym czytadłem, nad którym ciąży jednak klątwa schematu. Jest zagadka, jest dochodzenie jest rozwiązanie, mniej więcej na tym opiera się każda z książek Pani Rowling. Poza tym to zdecydowanie nie jest lektura dla wszystkich i nie jest konieczne zapoznanie się z nią nawet jeżeli ktoś się uważa za fana fantastyki.